AKT Maluch
Aktualnosci O klubie Imprezy Chatka Rada klubu Galerie Linki Kontakt

Ruinada 2009

28-03-2009

Strrrasznie witam Szanownych Państwa!

Oto i materializuje się przed Wami ostateczny plan przebiegu trasy
maluchowej na tegoroczną Ruinadę (28-29.03):

>Marszruta<
Kielce - Nowa Słupia, Święty Krzyż - Łysica - Bodzentyn (na trasie
spotkamy zacny klub Styki z Politechniki Warszawskiej :)

>Długość przejścia<
około 20-25 kilometrów

>Zbiórka ogórka<

Spotykamy się o 6:30 na peronie IV dworca Warszawa Centralna z
zakupionymi (!) biletami na pociąg do Kielc odjeżdżający o 6:55
(przyjazd ciapciągu - 6.45)

>Parametry mety<
W Kielcach jesteśmy 10:22, aby po serii mniej lub bardziej
skoordynowanych ruchów dotrzeć do Bodzentyna około godziny 18-19.

>Parametry powrotu ( "Ja chce do domu, mamusiuuuu..." )<

Opcje różne i podłużne:
a) turbo - teleport (opcja dostępna wedle możliwości własnych)
b) pół-turbo - PKS do Kielc 10:20 i ciapciąg do Wawy
c) niezbyt-turbo ale bardzo-turysta - trasa piesza 16km do Łącznej
przez Bukową Górę (zielony szlak), stamtąd osobowy do Suchedniowa i
PKP do Wawy (w stolicy zadokujemy 19:15)
d) inne - zdrada i przyłączenie się do innej trasy, albo dowolny twórczy pomysł

>Koszta<

Przejazdy koleją i peksami - około 65zł (wersja normalna)
Spanko w Bodzentynie - 6zł
Dla PW dofinansowanie 16zł (po rajdzie)

Nie będzie ogólnej zbiórki pieniędzy, ewentualnie jakieś akcydentalne
(przygotujcie drobne :).

>Meteo-wróżba ( "Jeśli swędzi Cię kolano, to nie zdejmuj czapki rano" ) <

Bądźmy gotowi na odparcie zimnego powiewu prosto z bodzentyńskich
lochów, który zapewni nam oby-nie-mrożący krew w żyłach klimat
podróży. Oczywiście równie dobrze możemy na naszym docelowym peronie
spotkać opalających się autochtonów i... chociażby żyrafy, bo tak :)

> > Przerwa na dowcip o żyrafie <
>
> Ilu surrealistów potrzeba żeby wkręcić żarówkę?
> Dwóch, jeden trzyma żyrafę, a drugi wlewa jaskrawe narzędzia do wanny.
>
> Ha ha... Ciężki żart tynfa wart.

>Akcesoria ( "Załóż czapkę, jak ty wyglądasz!" )<

Co ze sobą wziąć:

- oczywiście buciory wygodne

- śpij(-we-mnie-)wór

- kari(-leż-na-mnie-)mata

- pochodnię/latarkę/czołówkę

- okład izolacyjny I (należy spodziewać się zimowych reminiscencji):
czyli ciepłe ubranko

- okład izolacyjny II: rozszerzenie ciepłego ubranka - czapka,
rękawiczki, szalik/chusta

- jedzeeenieeee! kanapki (na 2 dni), herba w termosie, woda
orzeźwiająca, herba w torebkach (do preparacji in ognisco), kiełba
(albo pół świniaka na rożen), glukodopalacze (żeleczki, czekoladeczki,
batoniczki i słodziczki)

- kubek, menażka, łyżka, nóż (albo: czaszka wroga, wystająca łopatka i
naostrzona kość strzałkowa)

- atrybuty do obwieszania się: fotomachiny, gitarry, harmoszki, duszne
piszczałki etc.

- poświadczenia własnej tożsamości i ewentualne poświadczenia ochrony
tożsamości: do zniżek legitymacja studencka, do NNW karty
ubezpieczeniowe

- papier życiodajny, czyściochowe przybory dla czyściochów (ale pasta
i szczoteczka dozębna to raczej dla wszystkich)

UWAGEN! - klapki/sandały/onuce do szkoły na zmianę

- opcjonalna duchowa szata na zgrabny przyodziewek (ale mogą być też
kości z pobliskiego cmentarza jako grzechotki...)

- bezalkoholowość - tego się nie zabiera, to się po prostu ma na
naszych rajdach :)

>Konkursosy ( To nie sosy z kurami ;P )<

Przypominam o konkursach na:
- najbardziej finezyjne przestraszenie - tutaj warto się jakoś
zgrabnie oszpecić ;)
- najbrzydszą marzannę - tutaj warto zaopatrzyć się w kukłotwórcze atrybuty

Z turystycznym pozdrowieniem,
Mateusz

mateusz.szumilas@gmail.com
608-630-818
Tu są miejsca, w które warto kiedyś zajrzeć